Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pożądanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pożądanie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 grudnia 2013

Drzwi czerwone - "Świąteczne przygotowania"

- Obrane i pokrojone - powiedziałem przynosząc do kuchni miskę pełną plastrów jabłek, gdy Ty zajęta byłaś zagniataniem kruchego ciasta.

- próbowałeś czy słodkie?

- niee... ale... liczyłem że Ty spróbujesz - powiedziałem unosząc jeden z plasterków wprost do Twoich ust.

Odwróciłaś się nieznacznie w moją stronę, nie odrywając rąk od ciasta. Błysk w oku i sposób w jaki ugryzłaś kawałek jabłka sprawił, że drgnąłem, a mój mózg zaprogramował się na rozrabianie ^^.

Jeszcze przez moment stałem tak obok ciebie delektując się estetyką kwiatowej sukienki i miarowym ruchem piersi powodowanym rytmicznym ugniataniem ciasta.

- co?? - zapytałaś z uśmiechem gdy odnotowałaś że stoję jak wryty i ci się przyglądam.

czwartek, 24 października 2013

Drzwi czerwone - "Mglisty poranek"

Mokre ślady na porannym pomoście jeziora zdradzały moją obecność. Jakbym butami wytrącał z powietrza wilgotną mgłę i zostawiał ich mokre odciski formując poplątany wzór.
Ciężki oddech zmęczenia kontrastował z mglistą ciszą budzącego się dnia. Brakowało jeszcze może kilkunastu minut do momentu gdy słońce przebije się nad barierą lasu i zacznie budować w okół siebie kolejny pogodny poranek tego października.
Hotelu nie było widać z tej odległości, ale wiedziałem, że niedługo pokaże się na przeciwległym skraju nie dużego jeziora, pewnie gdyby ruszył się delikatny wiatr poczułbym jak niesie ze sobą delikatny aromat przygotowywanego śniadania.
Orzeźwiający poranek stopniowo obniżał temperaturę rozgrzanych biegiem dresów i łagodził czerwone z wysiłku policzki.
Spacerowałem po pomoście w tą i z powrotem starając się nie dać zastygnąć mięśniom, gdy ciszę zmącił szelest liści. Szykowałem się na spotkanie z sarną lub innym przedstawicielem fauny leśnej... ale nie na ciebie (?!)

poniedziałek, 23 września 2013

Drzwi zielone - "Pożądanie"

[Fragment z filmu "Pęknięcia" z Evą Green]

Angielska szkoła dla dziewcząt w latach trzydziestych. Młoda adeptka po okiem nauczycielki i asyście rówieśniczek trenuje skoki na trampolinie w ramach zajęć z WF-u. Po nieudanej próbie salta...

"- Nie dobrze mi. Na śniadanie zjadłam dwie porcje owsianki i grzankę.
- Czy owsianka jest najważniejsza na świecie?
- Nie.
- A co jest?....
  Myśl.
- Bóg.
- Nie.
- Rose?
- Bycie dobrym dla stworzeń boskich?
- Nie w tym rzecz.
- Pope?
- Śmierć?
- W życiu!!