Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w samochodzie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w samochodzie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 grudnia 2013

Drzwi czerwone - "Sylwester"

Złowiłaś to spojrzenie w tłumie bawiących się osób...

Rekordowo gorąca i rekordowo sztampowa sylwestrowa noc rozkręcała się powoli, choć towarzystwo męskich pawianów epatujących niezachwianym poczuciem swojej zajebistości rosło z każdym kolejnym toastem...
Jedyna różnica między nimi, a oryginałami polegała na czerwoności innej części ciała - im rozpalały się policzki od mało rytmicznego podrygiwania gdzieś zupełnie obok rytmu muzyki, a oczy stawały się charakterystycznie nieobecne i szkliste proporcjonalnie do ilości wlanego w siebie alkoholu.

czwartek, 22 sierpnia 2013

Drzwi czerwone - "Miejski beton"

"To było dziwne..."

Zagadnęła do mnie jedna z myśli kłębiących się po głowie, gdy siedziałem na łóżku z głową opartą na rękach z łokciami wbijającymi się w kolana. Wyglądałem pewnie jak ekscentryczny dodatek do mebli bo moje ciało nie zdradzało żadnych przejawów ruchu, nawet oczy utkwione były gdzieś w jakiś odległy punkt za ścianą w kierunku której spoglądałem.

Chłód wywoływał gęsią skórkę i odbijał się na policzkach mroźnym dotykiem palców. Taak, to ciało próbowało mnie wyrwać z zamyślenia epatując swoimi doczesnymi potrzebami... "zimno", "chce mi się jeść", "zrób kawę", utyskiwało niczym rozkapryszone dziecko. Licząc, że nie przejrzę tego, obliczonego na oderwanie mnie od zbyt intensywnego myślenia, planu.

sobota, 10 sierpnia 2013

Drzwi bordowe - "Autostopowicz"

/schowałem to za bordowymi drzwiami bo jest to kontynuacja "stacji benzynowej/

Samochód ruszył......... jeździe towarzyszyło dziwne napięcie, jechaliście bez słów bez żadnych gestów............
ruch na drodze zmuszał do skupienia uwagi na drodze................
przejechaliście już kilkanaście kilometrów a nawet nie spytałaś dokąd chce jechać.............. kradłaś jedynie momenty żeby na niego spojrzeć........

czwartek, 8 sierpnia 2013

Drzwi czerwone - "Niespodziewana wizyta"

Było ciemno, wracałaś do domu zmęczona całodzienną gonitwą.... na drodze pod domem stał samochód..... prawie nie zwróciłaś na niego uwagi.... gdyby nie jeden szczegół który utkwił Ci w pamięci z opowiadań.... Czarne Volvo...........

Rany!!!!! - przeszło Ci przez myśl...

Nogi lekko ugięły się pod Tobą, a w brzuchu poczułaś znajomy skurcz jaki pojawia się przy ważnych momentach lub egzaminach....

Ktoś siedział w środku na siedzeniu kierowcy, ale skrywał go mrok, świecący księżyc nie pomagał bo cień jaki rzucał dach samochodu skutecznie zasłaniał kierowcę......
dopiero teraz oprzytomniałaś na tyle żeby zauważyć że na drżących nogach zbliżasz się do samochodu.... czułaś jak mocno bije Ci serce.... jeszcze kilka kroków - każdy był trudny

Zrównałaś się z samochodem, jeszcze krok i pochylisz głowę żeby zajrzeć do środka.... już miałaś pociągnąć za klamkę ale szyba zaczęła odsuwać się pierwsza.....

"wejdź..." dobiegło ze środka....

jak pociągana za sznurki marionetka nacisnęłaś klamkę.... siadłaś, siedziało się nisko....