Wczoraj próbowałem komuś wyjaśnić dlaczego przykro jest być czyjąś "przygodą" i może kilka innych
tematów związanych z relacjami - przyznaję, że poległem z kretesem. Bo przecież puenta w stylu "niepotrzebnie wszystko komplikujesz" jest idealnym "szach-mat'em".
Cała rozmowa dotyczyła przyjaźni pomiędzy kobietą i mężczyzną będących w innych związkach.
Klasycznie... w końcu znamy te slogany typu "przyjaźń miedzy kobietą i mężczyzną nie istnieje", "facet myśli tym co ma między nogami" itd. Z drugiej strony pewnie też można by się doszukać garści "prawd objawionych". Tylko po co nam to? Na prawdę lepiej gdy ktoś za nas myśli? Na pewno łatwiej...
tematów związanych z relacjami - przyznaję, że poległem z kretesem. Bo przecież puenta w stylu "niepotrzebnie wszystko komplikujesz" jest idealnym "szach-mat'em".
Cała rozmowa dotyczyła przyjaźni pomiędzy kobietą i mężczyzną będących w innych związkach.
Klasycznie... w końcu znamy te slogany typu "przyjaźń miedzy kobietą i mężczyzną nie istnieje", "facet myśli tym co ma między nogami" itd. Z drugiej strony pewnie też można by się doszukać garści "prawd objawionych". Tylko po co nam to? Na prawdę lepiej gdy ktoś za nas myśli? Na pewno łatwiej...

.jpg)

