Pokazywanie postów oznaczonych etykietą więzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą więzy. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 stycznia 2014

Drzwi szare - "Sekunda karnawału w środku postu"

W jednej z piosenek Świetlickiego pojawia się wers "sekunda karnawału w środku postu".
Lubi mi siedzieć w głowie, szczególnie gdy zdarza mi się doświadczyć czegoś miłego co niestety ma się nijak do ogólnie przyjętego porządku świata. Uśmiech kobiety idącej z partnerem, który na 90% znaczył więcej niż tylko uśmiech, Zwierzenie adresowane do moich uszu, a skrywane nawet przed najbliższymi, chwila bliskości, która nie powinna się zdarzyć.
Nie wiem jak wam, ale mi trudno się godzić z faktem, że była to tylko chwila słabości. Czy to tylko "pęknięcia w strukturze rzeczywistości"? Anomalie uporządkowanego życia? Krąg na wodzie egzystencji po tym gdy jakiś chochlik wrzucił do niej kamień myśli, że "moje życie mogłoby wyglądać zupełnie inaczej"?

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Drzwi turkusowe - "Związane ręce"

Całkowita ciemność, taka, że wzrok nie potrafi uchwycić nawet konturu kształtu pomieszczenia. Nie wiesz czy to zasługa miękkiej opaski na oczach, czy ciemności nocy. Może jednego i drugiego.
Czujesz, że Twoje ręce są związane za plecami przyjemnie chłodnym kawałkiem jedwabiu.
Wiesz jedno, siedzisz na swoich podkulonych pod Ciebie stopach, bez ubrania. Jest przyjemnie ciepło, powietrze nie zdradza się żadnym powiewem.


Tylko Twój instynkt w tej ciepłej ciszy wyczuwa czyjąś obecność - nie niepokoi Cię to. Choć nie wiesz gdzie jesteś ani nie masz pewności kto jest obok czujesz dziwny spokój.

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Drzwi czerwone - "Więzy"

Warto było dłużej poszukać hotelu, łózko z metalowymi rustykalnymi ramami sprawiało wrażenie skrzypiącego pół-antyku ale spisało się świetnie.
Dobrze było je trzymać gdy on posuwał Cię zapamiętale z przodu i z tyłu, dobrze było trzymać się ramy dosiadając go i galopując na nim do utraty tchu.
Wszystkie te świeże wspomnienia kotłowały Ci się w głowie gdy leżałaś wtulona z głową na jego ramieniu.
Byłaś zmęczona powieki zaczynały Ci opadać a na dole czułaś jak szparka i pupa powoli dochodzą do siebie słodko promieniując rozkosznym bólem, czułaś jak rozlana po Twoich udach i łonie wilgoć wysycha powoli lekko sklejając ze sobą uda.

Nawet nie wiesz kiedy zasnęłaś, zbyt dobrze, zbyt bezpiecznie czułaś się naga z głową na jego ramieniu, zbyt Cię to rozkładało. Sen przyjął Cię w swoje objęcia nie zadając żadnych pytań niczym stary przyjaciel...

Obudził Cię ruch, ktoś dotykał Twojej ręki, w pokoju panował już półmrok, a nad Tobą majaczyła jego sylwetka.