poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Drzwi turkusowe - "Związane ręce"

Całkowita ciemność, taka, że wzrok nie potrafi uchwycić nawet konturu kształtu pomieszczenia. Nie wiesz czy to zasługa miękkiej opaski na oczach, czy ciemności nocy. Może jednego i drugiego.
Czujesz, że Twoje ręce są związane za plecami przyjemnie chłodnym kawałkiem jedwabiu.
Wiesz jedno, siedzisz na swoich podkulonych pod Ciebie stopach, bez ubrania. Jest przyjemnie ciepło, powietrze nie zdradza się żadnym powiewem.


Tylko Twój instynkt w tej ciepłej ciszy wyczuwa czyjąś obecność - nie niepokoi Cię to. Choć nie wiesz gdzie jesteś ani nie masz pewności kto jest obok czujesz dziwny spokój.

niedziela, 25 sierpnia 2013

Drzwi szare - "Polaryzacja"

Najpierw inspiracja, którą tym razem była książka "Poczucie kresu".
Chciałbym wam pokazać pewną polaryzację poglądów u młodych ludzi (Ci byli młodzi w latach sześćdziesiątych) i wokół tego zadać pytanie.
Cytowany tekst dotyczy lekcji historii... ale chciałbym zwrócić waszą uwagę na istnienie w społecznościach trzech góra czterech frakcji. Oto fragment:

"Pewnego popołudnia Stary Joe Hunt, jakby pomny wczorajszego wyzwania, które rzucił mu Adrian, poprosił nas, żebyśmy omówili początki pierwszej wojny światowej, a zwłaszcza odpowiedzialność zabójcy arcyksięcia Ferdynanda za rozpętania całej afery. Byliśmy wtedy, niemal wszyscy, absolutystami. Lubiliśmy Tak kontra Nie, Pochwałę kontra Potępienie, Winę kontra Niewinność - albo, jak w przypadku Marshalla, Niepokój kontra Wielki Niepokój.

sobota, 24 sierpnia 2013

Drzwi fioletowe - "Chwile"

Tęcza barw w szarej egzystencji,
cicha obecność anioła gdy z mozołem
trawię zbyt suchą kromkę codzienności
popijając rozgrzewającą przełyk nadzieją

Strzępy znaczeń składane przeze mnie
niczym układanka przewidziana
dla mądrzejszych i bardziej cierpliwych

I jeszcze…

Niezapomniane chwile gdy czas
i przestrzeń ogranicza się do
bursztynów wpatrzonych we mnie
i serc które podeszły zbyt wysoko
do gardła świadome niezwykłości chwili

piątek, 23 sierpnia 2013

Drzwi niebieskie - PJ Harvey - "Oh my lover"

Post o obsesji jest póki co najbardziej popularny wśród Was, doleję więc jeszcze odrobinę oliwy ;)

 

Czy to piosenka o obsesji? Czy o miłości i poświęceniu?

                                  Jakie to wszystko bliskoznaczne, choć takie skrajne w ocenie...

Drzwi czerwone - "Wakacje cz. 3 - słodka zemsta"

c.d. cyklu "wakacje" cz. 1 i cz. 2.

Wstałem jak zwykle przed Tobą, poranne wyjście z sypialni tradycyjnie przypominało grę w sapera, gdzie każdy krok może trącić coś co sprawi hałas albo wywoła skrzypnięcie deski podłogowej. Nie lubiłem cię budzić, nie tak ;)

Dziś szczególnie uważałem żeby być cicho, przecież miałem "plan" na ten poranek.

- Dzisiaj się „zemszczę” za ten prysznic, ale najpierw śniadanie - Powiedziałem do siebie w myślach.

- Oj będziesz go potrzebowała jak z Tobą skończę, troszkę utrę ci ten łobuzerski nosek :>

Poranek był jeszcze bardzo młody, lekka mgła na polanie i wszędobylska rosa podkreślały klimat sierpniowego poranka, a rześkość powietrza wdzierającego się do kuchni przez uchylone okno w połączeniu z przebijającymi się pierwszymi śmiałymi promieniami słońca obiecywało kolejny piękny dzień.

czwartek, 22 sierpnia 2013

Drzwi czerwone - "Miejski beton"

"To było dziwne..."

Zagadnęła do mnie jedna z myśli kłębiących się po głowie, gdy siedziałem na łóżku z głową opartą na rękach z łokciami wbijającymi się w kolana. Wyglądałem pewnie jak ekscentryczny dodatek do mebli bo moje ciało nie zdradzało żadnych przejawów ruchu, nawet oczy utkwione były gdzieś w jakiś odległy punkt za ścianą w kierunku której spoglądałem.

Chłód wywoływał gęsią skórkę i odbijał się na policzkach mroźnym dotykiem palców. Taak, to ciało próbowało mnie wyrwać z zamyślenia epatując swoimi doczesnymi potrzebami... "zimno", "chce mi się jeść", "zrób kawę", utyskiwało niczym rozkapryszone dziecko. Licząc, że nie przejrzę tego, obliczonego na oderwanie mnie od zbyt intensywnego myślenia, planu.

środa, 21 sierpnia 2013

Drzwi zielone - "Przyznajcie się cz. 1"

Korzystając z waszej anonimowości w komentarzach chciałbym, inaugurując nowe drzwi, zapytać...

Co najbardziej szalonego zrobiłyście w kontaktach powiedzmy "interpersonalnych"? Żałujecie?

Edit: (alternatywne pytanie) 

Na jaką szaloną rzecz miałyście ochotę ale się nie odważyłyście?


P.S. To nie konkurs na najbardziej szaloną kobietę, każdy komentarz jest dobry...

Drzwi fioletowe - "W ogrodzie"

Poranna nostalgiczna podróż
niczym spacer po ogrodzie
mojej codziennej egzystencji

Dłoń strącająca płatki zwykłych
rozmów i zdejmująca pajęczyny
dawnych czułych wspomnień

Rosa wzruszenia w oku na widok
małego drzewka, które wyrosło
w miejscu gdzie jedliśmy słodkie
czereśnie naszych pocałunków

Tego jednego skarbu nie dotykam,
podlewam i czekam. Czytam mu
wiersze i osłaniam przed wiatrem

I tylko czasem mnie dopada
to przemożne pragnienie
niezapomnianego smaku czereśni