Dziś rano w garażu zaczepił mnie Lou Reed ze swoim "Perfekcyjnym dniem"... Nie żebym go gdzieś usłyszał ostatnio, po prostu zabrzmiał w mojej głowie... I nawet nie myślałem o tym, że odszedł niedawno...
Same odświeżcie sobie tą piosenkę, albo może ją poznajcie.
Same odświeżcie sobie tą piosenkę, albo może ją poznajcie.
Nie żeby mój dzień był jakiś perfekcyjny od rana ;)
Ale może to jakaś dobra wróżba? Może coś się wydarzy? ;) ;) ;)