- Obrane i pokrojone - powiedziałem przynosząc do kuchni miskę pełną plastrów jabłek, gdy Ty zajęta byłaś zagniataniem kruchego ciasta.
- próbowałeś czy słodkie?
- niee... ale... liczyłem że Ty spróbujesz - powiedziałem unosząc jeden z plasterków wprost do Twoich ust.
Odwróciłaś się nieznacznie w moją stronę, nie odrywając rąk od ciasta. Błysk w oku i sposób w jaki ugryzłaś kawałek jabłka sprawił, że drgnąłem, a mój mózg zaprogramował się na rozrabianie ^^.
Jeszcze przez moment stałem tak obok ciebie delektując się estetyką kwiatowej sukienki i miarowym ruchem piersi powodowanym rytmicznym ugniataniem ciasta.
- co?? - zapytałaś z uśmiechem gdy odnotowałaś że stoję jak wryty i ci się przyglądam.

