"Spontaniczność?!""
"Spontaniczność powinna zostać ograniczona zasięgiem... sto pięćdziesiąt kilometrów to max!"
"A i to pod warunkiem, że trzy czwarte tej odległości to ekspresówka"
A tu? Tu był pieprzony koniec świata, przysłowiowe miejsce gdzie diabeł mówi dobranoc.
Droga skończyła się już dwa kilometry temu, teraz w otaczającej ciemności, gdzie jedynym źródłem jasności był snop światła reflektorów twojego SUV-a, jego deska rozdzielcza i księżyc, lawirowałaś między kamieniami i dziurami drogi, która kiedyś była asfaltowa, ale nawet w czasach swojej świetności samochody musiały mijać się na specjalnych mijankach znajdujących się co kilkaset metrów.
Droga skończyła się już dwa kilometry temu, teraz w otaczającej ciemności, gdzie jedynym źródłem jasności był snop światła reflektorów twojego SUV-a, jego deska rozdzielcza i księżyc, lawirowałaś między kamieniami i dziurami drogi, która kiedyś była asfaltowa, ale nawet w czasach swojej świetności samochody musiały mijać się na specjalnych mijankach znajdujących się co kilkaset metrów.

.jpg)



