Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na łóżku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na łóżku. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 grudnia 2015

Drzwi czerwone - "Kciuk i guziczki"



To już jutro.... myśl ta wprawiała Cię w ekscytację i sprawiała, że w brzuchu czułaś przyjemny uścisk gdy kładłaś głowę na miękkiej poduszce. 
Wszystko to sprawiało, że długo nie mogłaś zasnąć, przewracając się z boku na bok czułaś jak twoje myśli ściąga silny magnes w postaci jedynej części jego ciała jaki widziałaś na zdjęciu które wysłał...




Rozespane "guziczki" na twoim ciele domagały się uwagi, które wyobraźnia musiała nakarmić bo bez tego nie byłoby szans na zaśnięcie, a przecież nie mogłaś pozwolić zobaczyć mu się z podkrążonymi oczami... więc niczym rozkapryszonym dzieciom, pozwoliłaś dać pomknąć myślom i przestać walczyć z magnesem który je ściągał...

piątek, 25 lipca 2014

Drzwi czerwone - "Zmiana turnusów" cz. 2

Część pierwszą znajdziesz tutaj

Obudził mnie chłodny dreszcz rześkiego poranka, który sączył się przez uchylone drzwi balkonu przy których spałem. Było stanowczo za wcześnie jak na moje standardy wstawania, ale wygniecione twardą podłogą kości domagały się wyprostowania, a zmagające z kacem ciało - płynów.
Zegarek porzucony wieczorem na szafce przy telewizorze wskazywał 5:45.

Spałaś jeszcze w najlepsze na brzuchu z kaskadą włosów zakrywającą twarz i  sukienką, która pewnie w wyniku szukania we śnie optymalnej pozycji, uniosła się zatrzymując swoją krawędź w połowie wysokości pupy. A pupę miałaś śliczną. Kształtne i jędrne pośladki wnosiły się łagodnym łukiem z nad ud. Rozdzielała je bawełniana wąska stróżka stringów w kolorze pudrowego różu. Chwile tak stałem podziwiając widok i hipnotyzując miarowym oddechem unoszącej się klatki piersiowej.

czwartek, 23 stycznia 2014

Drzwi czerwone - "Kolacja"

Wieczór zapowiadał się wyśmienicie. Po gorącej i aromatycznej kąpieli poruszałaś się po mieszkaniu otulona miękkim szlafrokiem. Podekscytowanie jego odwiedzinami sprawiało, że ostatnie krzątanie się pomiędzy poszczególnymi pomieszczeniami wykonywałaś tanecznym krokiem uśmiechając się: do stroju który leżał starannie rozłożony na łóżku, do rozmrażających się steków, nakrytego stołu i świec które rozmyślnie ułożyłaś w takich częściach pokoju dziennego by światło elektryczne nie było wam potrzebne. 

Przygotowania szły bez zarzutu. Specjalnie zadbałaś o każdy element wieczoru, jakbyś już od rana chciała celebrować ten jeden dzień gdy mogliście się spotkać.

czwartek, 9 stycznia 2014

Drzwi bordowe - "Podróż służbowa cz. 7 - Bezsenność".

z cyklu "podróż służbowa" cz. 1, cz. 2, cz. 3, cz. 4, cz. 5 i cz. 6 (czytanie chronologiczne wskazane ;> ).

c.d.


Do hotelu wróciliście dopiero późnym popołudniem. Twój "przewodnik" pokazał ci kawałek miasta
opowiadając różne anegdoty ze swoich wcześniejszych podróży. Dziwiło cię, że tak bardzo się tu zmieniał. Na twoich oczach robił się rozgadany i wręcz przyjacielski. Tylko czasem gdy "przyłapywałaś" go na beztroskim śmiechu na moment gasł i stwarzał dystans.

Do pokojów rozeszliście się około 23, bez żadnego konkretnego planu na dzień następny.

Problem polegał na tym, że w Polsce była własnie godzina szesnasta i sen nie miał najmniejszej ochoty nadejść.

wtorek, 10 grudnia 2013

Drzwi turkusowe - "Nocny chochlik"

Gdy śpisz lubię się zakradać do odkrytej kostki stopy i składać na niej miękki pocałunek...

Zwykle wtedy zasypuję pocałunkami stopę, przez piętę i tą ścieżkę zewnętrznej krawędzi stopy moje usta wędrują do palców stopy... czasem leniwie pozwalam wilgotnym wargom sunąć po twojej skórze, żeby gdy usta dosięgną palców stopy delikatnie obejmować je ciepłymi i miękkimi ustami, ssąc lub delikatnie gryząc...

Najczęściej jest to moment gdy pierwszy raz uśmiechasz się przez sen...

poniedziałek, 4 listopada 2013

Drzwi turkusowe - "Sen o Kopciuszku"


dla (M)...

Ten czas, gdy ulatuje cała magia relacji, gdy z uśmiechu bliskiej osoby znika blask czegoś co może zaprowadzić cię na ścieżki tak dotąd nieudeptane, a w zamian pojawia się tylko spojrzenie świadczące, że było fajnie.
Ta książka zamykająca się w nieznacznej chmurze kurzu.

Dawno nie miał okazji, żeby pozwolić sobie na nie wstawanie rano i zwinięcie się w kłębek po uszy zaszyty pod kołdrą.


Chciał dać sobie kilka dni na dojście do siebie, na oswojenie w sobie znowu tej niedocenianej przeze niego towarzyszki - samotności. "Przecież nigdy cię nie rozczarowałam" zdawała się szeptać mu do ucha ta część jego natury która lubiła szydzić z jego prób. "Skąd ta niewdzięczność każąca ci mnie zdradzać za każdym razem" - kontynuowała.

środa, 11 września 2013

Drzwi turkusowe - "Chwila dla wyobraźni"

Wyobraź sobie jak staję za tobą, obejmuję cię w talii, jak moja dłoń wędruje w górę obejmując twoją pierś, jak pieszczę ją czule, a moje usta całują twoją szyję, gdy przechylasz głowę na bok żeby ją odsłonić....
Jak moja druga ręka wślizgując się wzdłuż brzucha pod twoje majteczki a jej paluszki masują twoje łono...
Poczuj jak rozpływasz się pod moim dotykiem, jak "ubezwłasnowolniłem Cię tym "uchwytem".....

Wyobraź sobie jak sięgasz za siebie dłonią szukając mojego sztywnego członka, czując że odpływasz bo moja dłoń między twoimi nogami nie próżnuje, a usta nie pozwalają ci wyrwać się z "mruczącego letargu"....

Wyobraź sobie jak wyciągam rączkę z pomiędzy twoich nóg i mocno łapię Cię za pośladek i wlokę tak "schwytaną" w kierunku łózka... i jak wyswobadzam cię pozwalając ci usiąść na krawędzi łóżka, podchodząc blisko do ciebie tak żeby rozporek moich spodnie był zaledwie kilka centymetrów od twoich ust....

poniedziałek, 9 września 2013

Drzwi czerwone - "Niespodzianka cz. 1"

"Chciałam ci kogoś przedstawić, bądź w hotelu Ibis jutro" brzmiał SMS od przyjaciółki który rozpalił Twoją wyobraźnię i zaprzątnął myśli przez cały wieczór. Jej telefon nie odpowiadał pomimo że próbowałaś się dodzwonić już kilka razy. "Zgubiła go? Czy specjalnie się ze mną droczy?" kołatało ci się w głowie. To przecież Ty miałaś jej kogoś przedstawić, miałaś ochotę wprowadzić go między was. Kazać mu patrzeć jak się pieścicie, albo sama ją nim "poczęstować" i patrzeć jak na jej twarzy powoli znika blask oczu, a zastępuje go mgła podniecenia w chwili gdy on ją dopieszcza i robić sobie dobrze czerpiąc pożądanie z własnych oczu i pojękiwań roznoszących się po pokoju. Było tyle scenariuszy w Twojej głowie, ale nie dało się ich snuć ze znakiem zapytania w miejscy twarzy faceta.

Na szczęście spałaś dobrze. Ranek zastał cię wypoczętą i drapieżnie nastawioną do dnia.
"Niezależnie co się dziś wydarzy będę się dobrze bawić"

piątek, 6 września 2013

Drzwi czerwone - "Dotykanie"

Było późno, za oknem szalała ulewa tak bardzo kontrastująca z ciepłem i przytulnością pokoju hotelowego. Oboje byliśmy lekko wstawieni i zaraz po tym jak zatrzasnęły się za nami drzwi pokoju zaczęliśmy się namiętnie całować, moje zwariowane ręce zdejmowały w rozpaleniu z ciebie całe ubranie, w tym rozbieranym tańcu cały czas zbliżaliśmy się do łóżka. Gdy dotarliśmy już do krawędzi łóżka byłaś już całkiem naga i rozpalona...... rzuciłem Cie na nie, poprawiłaś się lekko i cudownie rozkładając nogi w nadziei na mnie pomiędzy nimi. Obserwowałaś mnie wnikliwie.

Ja powoli zacząłem rozpinać guzik po guziczku swoje ubranie, najpierw koszulę, odsłaniając jej poły i pokazując Ci klatkę piersiową i brzuch, potem spodnie. Zdejmując elementy swojej garderoby pozwalałem im opadać u moich nóg.

czwartek, 5 września 2013

Drzwi fioletowe - "Przebudzenie bez Ciebie"

Dziś kolejny mój ulubiony autor... Tomasz Jastrun. Uwielbiam to jak niewiele słów potrzebuje, żeby oddać coś ważnego, ciekawego, istotnego, takiego :)

Na porannej pościeli
Zapach perfum
Jakby przez noc wyrosło
Białe pole konwalii

Ciebie już nie ma
Całe są tylko oczy
Osobno fragment biodra
I stopa

Gdyż nie ma większej rzeźni
Niż pamięć


poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Drzwi turkusowe - "Związane ręce"

Całkowita ciemność, taka, że wzrok nie potrafi uchwycić nawet konturu kształtu pomieszczenia. Nie wiesz czy to zasługa miękkiej opaski na oczach, czy ciemności nocy. Może jednego i drugiego.
Czujesz, że Twoje ręce są związane za plecami przyjemnie chłodnym kawałkiem jedwabiu.
Wiesz jedno, siedzisz na swoich podkulonych pod Ciebie stopach, bez ubrania. Jest przyjemnie ciepło, powietrze nie zdradza się żadnym powiewem.


Tylko Twój instynkt w tej ciepłej ciszy wyczuwa czyjąś obecność - nie niepokoi Cię to. Choć nie wiesz gdzie jesteś ani nie masz pewności kto jest obok czujesz dziwny spokój.

piątek, 23 sierpnia 2013

Drzwi czerwone - "Wakacje cz. 3 - słodka zemsta"

c.d. cyklu "wakacje" cz. 1 i cz. 2.

Wstałem jak zwykle przed Tobą, poranne wyjście z sypialni tradycyjnie przypominało grę w sapera, gdzie każdy krok może trącić coś co sprawi hałas albo wywoła skrzypnięcie deski podłogowej. Nie lubiłem cię budzić, nie tak ;)

Dziś szczególnie uważałem żeby być cicho, przecież miałem "plan" na ten poranek.

- Dzisiaj się „zemszczę” za ten prysznic, ale najpierw śniadanie - Powiedziałem do siebie w myślach.

- Oj będziesz go potrzebowała jak z Tobą skończę, troszkę utrę ci ten łobuzerski nosek :>

Poranek był jeszcze bardzo młody, lekka mgła na polanie i wszędobylska rosa podkreślały klimat sierpniowego poranka, a rześkość powietrza wdzierającego się do kuchni przez uchylone okno w połączeniu z przebijającymi się pierwszymi śmiałymi promieniami słońca obiecywało kolejny piękny dzień.

czwartek, 15 sierpnia 2013

Drzwi czerwone - "Wspólne pisanie"


Dźwięk windy podjeżdżającej na parter wyrwał Cię z zamyślenia...

Od godziny myśli uciekały Ci tylko w jednym kierunku... teraz, przekraczając próg windy pomyślałaś: "dlaczego się zgodziłam? A jeżeli się rozczarujemy?"
Wykorzystałaś lustro w windzie żeby skontrolować swój wygląd. Włosy jak zwykle wymagały poprawki, choć to raczej był nawyk ich poprawiania niż rzeczywista potrzeba. Uśmiechnęłaś się odruchowo do lustra tuż przed wyjściem z windy.

W mailu, który wysłał ci dwa dni temu znajdowały się szczegółowe instrukcje jak do niego trafić. Wiedziałaś że powinnaś zapukać w drugie drzwi po lewej. Ale to nie instrukcja dotarcia do niego przykuła Twoją uwagę. "Napisałem to obiecane opowiadanie, ale chciałbym Ci je przeczytać osobiście... "
Uległaś temu, w sumie fajnie byłoby się z nim spotkać. 

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Drzwi czerwone - "Więzy"

Warto było dłużej poszukać hotelu, łózko z metalowymi rustykalnymi ramami sprawiało wrażenie skrzypiącego pół-antyku ale spisało się świetnie.
Dobrze było je trzymać gdy on posuwał Cię zapamiętale z przodu i z tyłu, dobrze było trzymać się ramy dosiadając go i galopując na nim do utraty tchu.
Wszystkie te świeże wspomnienia kotłowały Ci się w głowie gdy leżałaś wtulona z głową na jego ramieniu.
Byłaś zmęczona powieki zaczynały Ci opadać a na dole czułaś jak szparka i pupa powoli dochodzą do siebie słodko promieniując rozkosznym bólem, czułaś jak rozlana po Twoich udach i łonie wilgoć wysycha powoli lekko sklejając ze sobą uda.

Nawet nie wiesz kiedy zasnęłaś, zbyt dobrze, zbyt bezpiecznie czułaś się naga z głową na jego ramieniu, zbyt Cię to rozkładało. Sen przyjął Cię w swoje objęcia nie zadając żadnych pytań niczym stary przyjaciel...

Obudził Cię ruch, ktoś dotykał Twojej ręki, w pokoju panował już półmrok, a nad Tobą majaczyła jego sylwetka.