Pokazywanie postów oznaczonych etykietą delikatnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą delikatnie. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 marca 2014

Drzwi fioletowe - "Szept"

„Szept”

Litery słów zamknięte
w figlarnym błysku oka,
spontanicznym uśmiechu
i z pozoru przypadkowym
muśnięciu zamyślonych ciał.

Tak cicho potrafi szeptać
dusza zamknięta w klatce
odwiecznych konwenansów,
gdy wbrew sobie nie może
wybrać mniej utartej ścieżki.



wtorek, 17 grudnia 2013

Drzwi fioletowe - "Syzyf"



Opuszek palca spływający niczym łza
po policzku twojego śpiącego oblicza
gdy trwonię krótką noc na podziwianie
jak miarowo unoszą się półkule piersi.

Mroźny świt kolejny raz zastaje mnie
gdy uparty niczym Syzyf próbuję rozwikłać
fenomen spokoju jaki we śnie osiąga
spłoszony pocałunkiem koliber serca.

wtorek, 10 grudnia 2013

Drzwi turkusowe - "Nocny chochlik"

Gdy śpisz lubię się zakradać do odkrytej kostki stopy i składać na niej miękki pocałunek...

Zwykle wtedy zasypuję pocałunkami stopę, przez piętę i tą ścieżkę zewnętrznej krawędzi stopy moje usta wędrują do palców stopy... czasem leniwie pozwalam wilgotnym wargom sunąć po twojej skórze, żeby gdy usta dosięgną palców stopy delikatnie obejmować je ciepłymi i miękkimi ustami, ssąc lub delikatnie gryząc...

Najczęściej jest to moment gdy pierwszy raz uśmiechasz się przez sen...

poniedziałek, 4 listopada 2013

Drzwi turkusowe - "Sen o Kopciuszku"


dla (M)...

Ten czas, gdy ulatuje cała magia relacji, gdy z uśmiechu bliskiej osoby znika blask czegoś co może zaprowadzić cię na ścieżki tak dotąd nieudeptane, a w zamian pojawia się tylko spojrzenie świadczące, że było fajnie.
Ta książka zamykająca się w nieznacznej chmurze kurzu.

Dawno nie miał okazji, żeby pozwolić sobie na nie wstawanie rano i zwinięcie się w kłębek po uszy zaszyty pod kołdrą.


Chciał dać sobie kilka dni na dojście do siebie, na oswojenie w sobie znowu tej niedocenianej przeze niego towarzyszki - samotności. "Przecież nigdy cię nie rozczarowałam" zdawała się szeptać mu do ucha ta część jego natury która lubiła szydzić z jego prób. "Skąd ta niewdzięczność każąca ci mnie zdradzać za każdym razem" - kontynuowała.

poniedziałek, 9 września 2013

Drzwi czerwone - "Niespodzianka cz. 1"

"Chciałam ci kogoś przedstawić, bądź w hotelu Ibis jutro" brzmiał SMS od przyjaciółki który rozpalił Twoją wyobraźnię i zaprzątnął myśli przez cały wieczór. Jej telefon nie odpowiadał pomimo że próbowałaś się dodzwonić już kilka razy. "Zgubiła go? Czy specjalnie się ze mną droczy?" kołatało ci się w głowie. To przecież Ty miałaś jej kogoś przedstawić, miałaś ochotę wprowadzić go między was. Kazać mu patrzeć jak się pieścicie, albo sama ją nim "poczęstować" i patrzeć jak na jej twarzy powoli znika blask oczu, a zastępuje go mgła podniecenia w chwili gdy on ją dopieszcza i robić sobie dobrze czerpiąc pożądanie z własnych oczu i pojękiwań roznoszących się po pokoju. Było tyle scenariuszy w Twojej głowie, ale nie dało się ich snuć ze znakiem zapytania w miejscy twarzy faceta.

Na szczęście spałaś dobrze. Ranek zastał cię wypoczętą i drapieżnie nastawioną do dnia.
"Niezależnie co się dziś wydarzy będę się dobrze bawić"

czwartek, 5 września 2013

Drzwi fioletowe - "Przebudzenie bez Ciebie"

Dziś kolejny mój ulubiony autor... Tomasz Jastrun. Uwielbiam to jak niewiele słów potrzebuje, żeby oddać coś ważnego, ciekawego, istotnego, takiego :)

Na porannej pościeli
Zapach perfum
Jakby przez noc wyrosło
Białe pole konwalii

Ciebie już nie ma
Całe są tylko oczy
Osobno fragment biodra
I stopa

Gdyż nie ma większej rzeźni
Niż pamięć


poniedziałek, 2 września 2013

Drzwi czerwone - "Tygrys w klatce"

Mała legenda na początek: 
[myśli w nawiasach]
- słowa od myślników
Tak dla łatwiejszego czytania ;)

Chodzę po pokoju niczym głodny tygrys w klatce, od okna do drzwi.

[nie przyjdzie, nie obiecywała że będzie… Nie przejdzie przez moje osiedle, zresztą nie wymagam tego od niej… Jutro się z niej troszeczkę pośmieję, pożartuję z jej odwagi]

Kilkadziesiąt długości pokoju później…
Wyrwa mnie z zamyślenia wściekły dzwonek domofonu. Strach i paraliż. Z żołądkiem pod samym gardłem podnoszę słuchawkę…

czwartek, 29 sierpnia 2013

Drzwi czerwone - "Wakacje cz. 4 - też tak gotujesz?"

c.d. cyklu "wakacje" cz. 1,  cz. 2 i cz. 3.

Musiałaś wyjechać na kilka dni, zostałem sam. Towarzyszył mi dziwny spokój. Pozwoliłem sobie wynieść fotel z werandy do lasu nieopodal spędzać tam większość samotnego czasu czytając książkę.
W dniu w którym miałaś wrócić zamierzałem dokończyć lekturę, żeby nie pozostawiać jej "niedoczytaną" bo choć nie zachwyciła, nie zasługiwała na takie porzucenie jakie na pewno stałoby się faktem gdy wrócisz. Niesforne myśli niczym gang zatwardziałych kocich recydywistów uciekły mi jak zwykle w innym kierunku, w stronę tego co wydarzyło się nie tak dawno.

Niczym bąble w drożdżowym zaczynie myśli wypływały na powierzchnię dostojnie pękając jedna po drugiej...

- „Mam Cię, osiągnąłem swój cel. Czuję, że mamy wspólną część, niezależnie od tego co się stanie”.

piątek, 23 sierpnia 2013

Drzwi czerwone - "Wakacje cz. 3 - słodka zemsta"

c.d. cyklu "wakacje" cz. 1 i cz. 2.

Wstałem jak zwykle przed Tobą, poranne wyjście z sypialni tradycyjnie przypominało grę w sapera, gdzie każdy krok może trącić coś co sprawi hałas albo wywoła skrzypnięcie deski podłogowej. Nie lubiłem cię budzić, nie tak ;)

Dziś szczególnie uważałem żeby być cicho, przecież miałem "plan" na ten poranek.

- Dzisiaj się „zemszczę” za ten prysznic, ale najpierw śniadanie - Powiedziałem do siebie w myślach.

- Oj będziesz go potrzebowała jak z Tobą skończę, troszkę utrę ci ten łobuzerski nosek :>

Poranek był jeszcze bardzo młody, lekka mgła na polanie i wszędobylska rosa podkreślały klimat sierpniowego poranka, a rześkość powietrza wdzierającego się do kuchni przez uchylone okno w połączeniu z przebijającymi się pierwszymi śmiałymi promieniami słońca obiecywało kolejny piękny dzień.

czwartek, 15 sierpnia 2013

Drzwi czerwone - "Wspólne pisanie"


Dźwięk windy podjeżdżającej na parter wyrwał Cię z zamyślenia...

Od godziny myśli uciekały Ci tylko w jednym kierunku... teraz, przekraczając próg windy pomyślałaś: "dlaczego się zgodziłam? A jeżeli się rozczarujemy?"
Wykorzystałaś lustro w windzie żeby skontrolować swój wygląd. Włosy jak zwykle wymagały poprawki, choć to raczej był nawyk ich poprawiania niż rzeczywista potrzeba. Uśmiechnęłaś się odruchowo do lustra tuż przed wyjściem z windy.

W mailu, który wysłał ci dwa dni temu znajdowały się szczegółowe instrukcje jak do niego trafić. Wiedziałaś że powinnaś zapukać w drugie drzwi po lewej. Ale to nie instrukcja dotarcia do niego przykuła Twoją uwagę. "Napisałem to obiecane opowiadanie, ale chciałbym Ci je przeczytać osobiście... "
Uległaś temu, w sumie fajnie byłoby się z nim spotkać. 

środa, 14 sierpnia 2013

Drzwi czerwone - "Czerwona wstążeczka"

To był standardowy dzień, poranna gonitwa do pracy, zwykła bieżąca praca, urywający się telefon i gromada współpracowników którzy jakby się zmówili i postanowili w ten konkretny dzień załatwić wszystkie swoje niedokończone sprawy.
W końcu, po kilku godzinach, znalazłaś czas żeby zajrzeć na skrzynkę mailową...
Widniała tam jedna wiadomość:

"Czekam w hotelu obok twojej pracy, w recepcji podaj nazwisko Karolina Kowalska, będzie na Ciebie czekać klucz - pokój 333"

wtorek, 6 sierpnia 2013

Drzwi czerwone - "Podobno przez materiał można.."

Podobno "przez materiał można sobie pozwolić na dotyk"

Tak przynajmniej powtarzałaś sobie w głowie gdy oparta o ścianę czułaś jak jego palec wskazujący przesuwał się bardzo delikatnie po materiale sukienki pod którym zaznaczała się faktura koronki fig na biodrze.

- Po co mu to mówiłam? Sama podjęłam tą grę...

Wiedziałaś, że z Tobą igrał wystawiając na próbę Twoje słowa, temu dotykowi towarzyszyło przecież natarczywe wręcz obserwowanie Twoich oczu. Jakby czekał, aż się złamiesz…, zatrzymasz jego dłoń... uciekniesz gdzieś wzrokiem.

- O nie, niedoczekanie… no chyba, że przekroczy granicę, dotknie ciała, spróbuje unieść ubranie lub wsunąć dłoń „zbyt blisko”. Wtedy przerwę tą grę z poczuciem satysfakcji.