z cyklu "podróż służbowa" cz. 1, cz. 2, cz. 3, cz. 4, cz. 5 i cz. 6 (czytanie chronologiczne wskazane ;> ).
c.d.
Do hotelu wróciliście dopiero późnym popołudniem. Twój "przewodnik" pokazał ci kawałek miasta opowiadając różne anegdoty ze swoich wcześniejszych podróży. Dziwiło cię, że tak bardzo się tu zmieniał. Na twoich oczach robił się rozgadany i wręcz przyjacielski. Tylko czasem gdy "przyłapywałaś" go na beztroskim śmiechu na moment gasł i stwarzał dystans.
Do pokojów rozeszliście się około 23, bez żadnego konkretnego planu na dzień następny.
Problem polegał na tym, że w Polsce była własnie godzina szesnasta i sen nie miał najmniejszej ochoty nadejść.


